Trening zaplanowany w lesie był jednocześnie testem nowego ogumienia. Dużo piachu spotykamy na trasach naszych nizinnych maratonów więc od dłuższego czasu szukałem czegoś co pozwoli mi nie kopiąc się po wentyle przejeżdżać piaskownice. Wybór padł na Race King 2.2 Supersonic. Pierwsza jazda naprawdę miło mnie zaskoczyła. Opony na asfalcie pięknie idą, w terenie jeszcze lepiej.
1 marca odbyło się pierwsze zebranie nowej drużyny w której barwach będę miał przyjemność ścigać się w bieżącym sezonie. Klasa zawodników których ściągnięto do zespołu nie pozwala mi obijać się na treningach :) Więcej o zebraniu można przeczytać w mtb-xc.pl.
A to nasza mazowiecka grupa:
Wracając do dzisiejszego treningu, z założenia miał być lekki więc był czas na coś takiego ;)
Dzisiejszy trening odbyłem w niesamowitych okolicznościach przyrody ;) Niemalże czuć wiosnę ...i tak niech będzie już do końca zimy. Tempo spokojniejsze aby dać odpocząć nogom. Wczoraj wieczorem razem z Maćkiem odbyliśmy dość mocny trening więc dzisiaj czas na relaks...ładowanie organizmu słońcem i chwila na robienie zdjęć. Jak na razie jestem bardzo pozytywnie nastawiony, nie mogę się wręcz doczekać pierwszych startów w zawodach.
Jak już wspomniałem ...znalazła się chwila na opalanie ;)
Po kilku dniach jazdy chyba trzeba w końcu wyczyścić sprzęt...
Chyba już czas powoli wychodzić z siłowni na zewnątrz. Dzisiaj pierwszy raz od miesiąca pojeździłem w terenie. Tętno szalało jakbym jechał w maratonie ale samopoczucie niesamowite. Wyjeżdżając zaczęło coś padać ale przez zamontowanie błotników SKS RACEBLAD komfort jazdy wzrósł nie porównywalnie.
Po treningu zajechałem do sklepu po małe wspomaganie na wytrzymałościowe treningi:
Przygotowania do sezonu trwają mimo że na blogu nie ma żadnych wpisów. Trochę zmodyfikowałem początkowe plany i zamiast zajęć indoor cycling wybrałem trening specjalistyczny na siłowni plus trenażer. Początkowo byłem przerażony zwiększeniem się wagi ciała ale to chyba efekt siłowni bo dieta pozostała ukierunkowana na redukcję. Pierwsze dwa tygodnie spędziłem na dużej ilości powtórzeń aby przyzwyczaić organizm do innego wysiłku, teraz wszedłem już w fazę zwiększania siły. Dodatkowo w dni wolne od siłowni męczę trenażer co wcale nie jest takie męczące, kwestia dobrej motywacji:
Mogę już oficjalnie poinformować o nowej drużynie. W tym roku mam przyjemność jeździć w barwach BLU Cersanit Team Refleks. Nowa drużyna to nowe cele i wyzwania bo skład ekipy jest bardzo silny. Oficjalna prezentacja nastąpiła kilka dni temu, teraz czekamy na stroje i oficjalne zebranie gdzie poznamy cele na nowy sezon.
Pierwsza jazda zaliczona. Co prawda odbyła się ona drugiego dnia stycznia ale za to trwała ponad trzy godziny. Przyznam się że zatęskniłem za interwałami ;)
Przyszedł czas podsumować rok. Tłem tego podsumowania będzie trening 31 grudnia.
Najpierw liczby:
Ilość odbytych treningów: 179
Ilość przejechanych km: 7,945.06 km
Czas spędzony na rowerze: 293:17:13 g:m:s
Łączny wzrost wysokości: 53,841 m
Ilość spalonych kalorii: 198,719 C
Ilość kilometrów przejechanych na zawodach: 544 km
Sezon mogę zaliczyć do bardzo udanych. Przede wszystkim wszystkie wyścigi jakie zaliczyłem ukończyłem, bez kontuzji, bez awarii sprzętu.
Dwa razy pod rząd stanąłem na podium zajmując drugie miejsce w swojej kategorii a większość wyścigów kończyłem w pierwszej 10-ce swojej kategorii.
To był rok gdzie nawiązałem dużo rowerowych znajomości, poznałem świetnych, równie mocno zakręconych na punkcie rowerów ludzi. Moje doświadczenie zwiększyło się o tą ilość przejechanych km na zawodach, bo tutaj są najlepsze warunki by sprawdzić sprzęt i swój organizm.
Do tej pory jeździłem z fantastyczną ekipą z Ostrołęki reprezentując klub KK24h.
Nowy Rok to nowe wyzwania, plany i cele. Przede wszystkim zmieniłem drużynę, jednak poczekam jeszcze z oficjalną wiadomością na ten temat. Mogę tylko powiedzieć że drużyna zapewniła bardzo duże wsparcie w startach. Zostaje mi tylko solidnie przygotować się do sezonu. Rower zostaje ten sam ale szykuję się do zmiany kół na lżejsze. Urwę trochę masy z całości ale też uzyskam trochę większe przyspieszenie.
W tym roku jako główny cykl w którym będę jeździł to Maratony Kresowe na dystansie "pół maraton" . Co do innych maratonów wszystko będzie zależało od planów startowych drużyny.
Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na trasie.
Podobno trenażer to najbardziej znienawidzona metoda treningu zimą. Myślę że to kwestia podejścia. Nienawidzę zimna i jazda rowerem gdzie większym przeciwnikiem jest zimno niż dystans czy podjazdy mija się dla mnie z celem. Od miesiąca wznowiłem biegi i teraz gdy już cały czas mokro i mroźno trenażer. Dzisiaj bez problemu pokonałem dwie godziny kręcenia w drugiej strefie. Byłem zaskoczony jak szybko minął czas i co dziwne jutro chcę powtórzyć trening w podobnym czasie. Wszystko to kwestia nastawienia i dobrego materiału na monitorze. Dzisiaj na ekranie leciał ten materiał. Krótkie wyścigi które idealnie pożerały czas :) http://live.redbull.tv/events/271/uci-mtb-world-championships-2013-xce/
Miłość do dwóch kółek praktycznie od dziecka ( wtedy na początku jeszcze 4 kółka). Rower towarzyszy mi przez całe życie. Głównie startuję w maratonach MTB, jednak cały czas jest to dla mnie narzędzie aby utrzymać zdrowie i zresetować umysł o ciężkim dniu.
"Kolarstwo to jedna z najtrudniejszych dyscyplin sportu. Nawet najgorszy kolarz jest wciąż wybitnym sportowcem."