T-G 59 KM z Maćkiem

Piątek, 28 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria MTB, szosa, trening

T-G 51 KM z Maćkiem

Środa, 26 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria MTB, szosa, trening
Trening z Maćkiem wycisnął ze mnie wszystkie zapasy sił ;). Zaczęliśmy o 19-tej gdzie było już ciemno. Dobre oświetlenie i ruszyliśmy na pętlę 51km.

T-M 78KM

Wtorek, 25 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosa, trening
Dzisiaj trochę dłużej. Pogoda idealna, można jeszcze pojechać ubranym na krótko :) Pod koniec przyparł głód i tempo delikatnie spadło.

T-M 52KM

Poniedziałek, 24 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosa, trening

T-G 55KM

Piątek, 21 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria MTB, trening

T-M 52KM

Czwartek, 20 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosa, trening

Technika w terenie

Poniedziałek, 17 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria MTB, trening
Trening z Tomkiem. Pokazał mi świetne miejsce do treningu techniki jazdy w terenie. Na początku nie radziłem sobie z niektórymi elementami zatrzymując się i dosłownie przechodząc. Potem było już coraz lepiej. Otrzymałem dużo cennych rad, które na pewno wykorzystam.
Udało mi się ostatnio sprzedać swój za duży kask który kupiłem niestety bez przymiarki. To chyba był ostatni raz gdzie kupiłem kas lub buty bez wcześniejszego przymiarki. To są elementy ubioru który niestety jak jest niedopasowany przestaje należycie spełniać swoją funkcję.
Tym razem wybór padł na kas Scott Groove II, masa 237g, po godzinie jazdy w ogóle nie czuć go na głowie. Na prawdę jest rewelacyjny.
nowy kask Scott Groove II © serav

Podjazdy w Nowogrodzie

Piątek, 14 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria MTB, trening
Dzisiaj zupełnie inna pogoda. Słoneczko, ciepło, chociaż powietrze już takie jesienne... W Nowogrodzie zaliczyłem serię około 8 podjazdów pod górkę o nachyleniu 16%.
trening .. © serav

60KM

Czwartek, 13 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria szosa, trening
Zawsze staram się szukać pozytywnych rzeczy ale dzisiejszy dzień od rana był bardzo brzydki. Zimno, wietrznie, ciemno. Trasa do Stawisk okazała się jakimś horrorem. Ruch jak na Marszałkowskiej, samochody mijające mnie na centymetry. Chyba złą godzinę do jazdy wybrałem.